• Joanna Pytlewska-Bil

Co poszło nie tak?

W ostatnich dniach października po pandemicznej przerwie odbyły się największe w Polsce targi wnętrzarskie. Na to wydarzenie czekała cała branża wyposażenia wnętrz. Warsaw Home & Contract, bo o tym mowa, to miejsce gdzie spotykają się wszyscy spragnieni nowości ze świata designu i architektury.

"Żadne inne biznesowe targi wnętrz na świecie nie rozwijają się tak intensywnie i nie wykorzystują równie skutecznie dobrego czasu dla designu." - warsawhome.eu

Foto: Pink Pug Design

Targi w Ptak Expo to nie tylko wystawy, ale od zawsze wykłady i panele dyskusyjne. Organizatorzy zawsze dbali o to, aby pojawiła się na nich zagraniczna gwiazda. Niestety w tegorocznej edycji jej zabrakło. A program Design Forum pojawił się dość późno na oficjalnej stronie wydarzenia. Zabrakło też stoisk uczelni artystycznych oraz młodych kreatywnych twórców designu. Pojawiły się natomiast stoiska ze sztuką rodem z galerii sztuki- malarstwo, rzeźby i instalacje.

Wracając do wystawców, to co mnie zaskoczyło? Nic. Niestety hale targowe były dość puste, bo wiele stoisk nie znalazło wystawców, a wykupione stoiska nie zaskakiwały. Wszędzie te same rozwiązania i powielane schematy.

Praktycznie na każdym stoisku można było znaleźć lamele lub motyw frezowania w drewnie na ich wzór. Niestety co raz częściej myślę, że te dziś modne "deseczki" za parę lat będą odbierane przez nas jak boazeria z lat '80tych. Zapytacie zapewne czy używam lameli w projektach? Oczywiście, że tak. Uważam, że świetnie nadają się jako ażurowe przepierzenie. Natomiast na ścianach staram się je ograniczać do minimum, choć wielu klientów nalega aby mieć taki motyw we wnętrzu. Używam lameli jako akcent, by jak minie trend można było bez większego remontu usunąć tą współczesną boazerię.

Foto: Pink Pug Design

Na targach spodziewałam się zobaczyć nadchodzące trendy i nowości. Dla mnie jako projektanta wnętrz najważniejsze na takim wydarzeniu są inspirujące aranżacje oraz konkretne materiały i produkty. Widoczne na stoiskach rzeczy nie były dla mnie niczym nowym. Pandemia zatrzymała kreatywność firm, a pokazała jak przedłużać życie wypracowanym "hitom sprzedaży".

Foto: Pink Pug Design

Aby nie było tak bardzo gorzko, to powiem Wam, że dostrzegłam mały powiew świeżości. Na kilku stoiskach pojawiła się rubinowy barwa. Kolor ten pięknie zestawia się z ciepłymi odcieniami beżu i szarości, świetnie współgra z różem, brązem i zielenią. Czuję, że ten kolor wkrótce zastąpi butelkową zieleń oraz głęboki granat w naszych wnętrzach.

Foto: Pink Pug Design

Czy pojadę na kolejną edycję Warsaw Home? TAK. Mam nadzieję, że za rok branża obudzi się z covidowego snu i zaskoczy kreatywnością oraz nowościami.
0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie